Stolica Nowego Świata to prawdopodobnie najpiękniejsze miasto jakie do tej pory powstało na Ziemi. Ogromny teren, otoczony wysokimi murami obronnymi, widziany oczami mieszkańca chmur, mógłby jawić się niczym fragment nieba, który upadłszy na ziemię, rozciągnął się aż po horyzont a teraz wzrastał, pragnąc powrócić na swoje miejsce. Wysokie wieże budynków państwowych i pałacu wyznaczają centrum- Światło Nowego Świata. Wzniesiono je z białego marmuru gładkiego jak wypolerowana tafla lodu. Dachy pokrywają złocone lustra. Odbijane od nich intensywne promienie słoneczne oznajmiają podróżnym, znajdującym się o kilka dni drogi od stolicy, że zmierzają we właściwym kierunku. Dla chłopów jest to
z kolei symbol czasów, w których świat, kierowany sztuczną światłością, obrał drogę prowadzącą do upadku. Przepełniona blaskiem stolica jest dla nich przejawem pychy i agresji nowych przybyszów, skierowanej przeciwko dzieciom bożym, jak zwykli nazywać siebie. Nawet jednak chłopi nie mogą oderwać wzroku od drugiego słońca, jaśniejącego na widnokręgu.Odbite światło pochodzi nie tylko z centrum, co jest niedostrzegalne dla obserwatora z dalekich sektorów. Zwykli obywatele miasta również zamieszkują bielone kamienice o dachach z lustrzanych płyt, reagujących na położenie słońca. Okiennice tych budowli oraz mury także wyposażono w zwierciadlane powierzchnie. Już po drugim spojrzeniu na wspaniałą architekturę miasta, zna się prawdziwy cel powstania tych konstrukcji. Niebiańskie Miasto Słońca zostało zaprojektowane z myślą o swoich mieszkańcach, wywodzących się przede wszystkim z klasy A. Odbijane promienie szkodliwego dla nich światła prawie nie docierają do części mieszkalnej. Na zdobionych bielą i złotem ulicach panuje więc ciągły półmrok, który umożliwia mieszczanom, należącym do nowej rasy, funkcjonowanie o dowolnej porze. Cała jasność emitowana na zewnątrz natomiast nadaje otoczeniu stolicy blasku, wzbudzając w przejezdnych zachwyt oraz chwile zadumy nad prawdziwością teorii głoszonych przez prostych ludzi.
z „Historii cywilizowanego świata” I. Schuberta